Akwarium – zaczynamy

Wczoraj wpłaciliśmy zaliczkę na szkło i stelaż do szafki. Klamka zapadła.

W ramach wszystkich dyskusji związanych z baniakami, wczoraj zajechaliśmy do Gosi, która podzieliła się z nami krewetkami oraz kilkoma roślinkami. Byliśmy w erybka.pl wpłacić zaliczkę oraz chcieliśmy kupić kostkę 30l. Niesty nie mieli. Krewetki poczekają w słoiku do wieczora, ponieważ Ania zejdzie dziś po kostkę. Woda już stoi od wczoraj i się klaruje … wiem że powinna dłużej, ale… dzieci wracają w sobotę z obozu narciarskiego i ma juz 30-tka banglać.

Do kompletu zostaną zakupione dwa kolcobrzuch karłowate i mam nadzieję, że nie pożrą krewetek ;-)

Oglądanie morskich powinno być zakazane. Bogactwo życia w słonej wodzie przytłacza – od razu chciałoby się zmienić koncepcję i zamiast słodkiej, wlać słoną. Pozytywną informacją jest to, że spadł koszt obsługi morskiego – Pani Marzena, ze sklepu szacuje, że to około 1PLN na litr wody. To dużo taniej niż zapamiętałem …

Ochota na morskie jest. Czy będzie? Zobaczymy.

To chyba ostatnie prace w tym roku

Dziś zasadziłęm około 40 krzaków póżnych malin. Obsadziłem jeden z boków ogrodzenia, tak, żeby za kilka lat nie widać było płotu. W pewnym sensie, bo to maliny jednoroczne, które kosi się przed zimą. Zobaczymy. Zasadziłem też czosnek. W tym roku wyszedł rewelacyjnie. Ładny rukoli zostały za to skoszone z funkcją mulczowania i będą robić za ściółkę. Biorąc pod uwagę jak bardzo się ona rozsiewa, to raczej jej niedobór mi nie grozi. Jeszcze może wysieję marchewkę, pietruszkę i koper, ale jeszcze za ciepło.

Małe kotki

Kotka mi się okociła, przyniosła jedno młode wczoraj i sobie poszła. Ania cały dzień zajmowania się podrzuconym maluchem, bo kotka wyglądała na chorą, a poza tym jej po prostu nie było. Wróciła na noc, więc kocie zostało z nią w kojucu, ale rano kocie było zimne jak kość, ale żyje. Zabrałem toto do domu, ogrzałem, kotkę też. Potem prosi się o wyjście i wyszła. 5 minut potem wraca z następnym kociem posiadziała w domu 1h i poszła. Wróciła z trzecim. Znowu wyszła.

08:30
Przyszła z czwartym.

2. czerwiec

DSC_2954

Syrop z mniszka lekarskiego

Po raz pierwszy zrobiłem syrop z kwiatów mniszka lekarskiego według znalezionego w sieci przepisu:

Składniki

  1. 600 kwiatów mniszka, bez łodyżek
  2. 2 cytryny
  3. 1kg curku
  4. 1,5 litra wody

Procedura

  1. Kwiaty zalałem wodą i dodałem umyte i pokrojone cytryny wraz ze skórką.
  2. Całość zagotowałem i utrzymywałem gotujące się przez 20 minut.
  3. Odstawiłem na 24h.
  4. Podgrzewałem do odparowania wody i uzyskania syropu.
  5. Gorące przelałem do buteleczek 0.2 litra (wyszło 5).
  6. Owinąłem w ręcznik, pościel i zostawiłem do wystygnięcia (pasteryzacja).

Przyznam, że smak syropu, nazywanego miodem wiosennym, zaskoczył mnie totalnie.